Jak żeglować po Morzu Śródziemnym i go nie “zepsuć”?
Nasze proste sposoby na troskę o środowisko podczas rejsów żeglarskich

Czyste plaże Morza Śródziemnego – takie chcemy odwiedzać i zostawiać po naszych rejsach
Morze Śródziemne to fenomen. Zajmuje ledwie 1% powierzchni mórz i oceanów, a mimo to mieści u siebie prawie 10% wszystkich morskich gatunków roślin i zwierząt. To tak, jakby w małej kawalerce zmieścić wyposażenie luksusowej willi.
Mamy ogromne szczęście, że możemy czarterować tutaj jachty i żeglować. Każda nasza wizyta na tym akwenie zostawia jednak swój ślad.
Możesz uważać, że Twój tygodniowy rejs ma znikomy wpływ na środowisko, ale przestaje być pomijalny, gdy zsumujemy wszystkie rejsy w tym rejonie. W sezonie – od kwietnia do końca października – jest około 28 tygodni. Niemal w każdym z nich na Morze Śródziemne wypływa ponad 10 000 jachtów czarterowych i porównywalna liczba prywatnych. To daje ponad pół miliona tygodniowych rejsów w roku. Nawet drobne decyzje każdej z tych załóg mają rzeczywisty wpływ na środowisko akwenu.

Takie plaże często zastajemy – jeden ruch ręki dzieli to miejsce od harmonii z poprzedniego zdjęcia
Co możemy zrobić, żeby nasze dzieci i wnuki również mogły w przyszłości rzucić kotwicę w tak samo przejrzystej wodzie i obserwować z bliska morskie życie?
W tym artykule przeczytasz:
- Jakie wyjątkowe gatunki roślin i zwierząt zamieszkują Morze Śródziemne.
- Które elementy wyposażenia jachtu podnoszą komfort załogi, a przy okazji wspierają środowisko,
- Co spakować na rejs – drobne decyzje nad torbą podróżną,
- Jak sprytnie organizować zaopatrzenie, by nie mnożyć śmieci,
- Dobre praktyki w czasie żeglugi, postoju i wycieczek na ląd,
- Jakie inicjatywy podejmują firmy z branży jachtowej.
Wyjątkowe gatunki Morza Śródziemnego
Morze Śródziemne ma swoich stałych mieszkańców, których spotkanie to rzadki przywilej, dostępny głównie dla żeglarzy. Niektóre gatunki żyją tylko tutaj i mają ogromne znaczenie dla lokalnego ekosystemu:
Mniszka śródziemnomorska to najrzadsza foka na świecie. Ten szaro-brązowy ssak wybiera na swoje schronienie odizolowane jaskinie morskie, głównie na greckich Sporadach, rzadziej u wybrzeży Turcji i w Chorwacji. Są to zwierzęta skrajnie płochliwe, dlatego każda wizyta pontonem w morskiej grocie niesie ryzyko wypłoszenia ich z bezpiecznego miejsca. To szczególnie ważne w okresie lęgowym, kiedy spokój wewnątrz jaskini decyduje o przetrwaniu młodych osobników.
Równie charakterystycznym mieszkańcem rejonu jest żółw Caretta carreta. Te duże, brązowe gady najłatwiej spotkać w Grecji, szczególnie w zatoce Laganas na Zakynthos czy u wybrzeży Peloponezu, a także w południowej Turcji. Żółwie regularnie wypływają na powierzchnię, aby zaczerpnąć powietrza, co naraża je na zderzenia z szybko płynącymi jednostkami. Zachowanie dystansu i redukcja prędkości to jedyny sposób, by móc swobodnie obserwować je w naturalnym środowisku.
Na pełnym morzu i w kanałach między wyspami często można spotkać delfiny – butlonose i zwyczajne. Są stałymi bywalcami w Chorwacji (okolice wyspy Lošinj) oraz w Cieśninie Gibraltarskiej. Choć widok delfinów płynących przy dziobie jachtu to jedno z najpiękniejszych żeglarskich doświadczeń, warto pamiętać, by nie zmieniać gwałtownie kursu w ich stronę. Najlepiej pozwolić im samym zdecydować o bliskości interakcji – to one są tu gospodarzami, my jedynie chwilowymi gośćmi.
Podstawą życia w Morzu Śródziemnym jest Posidonia oceanica, czyli endemiczna trawa morska, zwana też trawą Neptuna. Nie są to glony, lecz roślina kwiatowa, która tworzy podwodny las, produkujący więcej tlenu niż dżungla amazońska. Jej rozwój jest ekstremalnie powolny – przyrasta zaledwie o jeden centymetr rocznie. Wyrwana z kotwicą kępa roślinności będzie się odradzać przez dziesięciolecia, a jej brak osłabi strukturę dna i przejrzystość wody w zatoce.
Jest tak wyjątkową i wszechstronną rośliną, że planujemy poświęcić jej dodatkowy, osobny artykuł. Jeśli już teraz chcesz dowiedzieć się więcej, zajrzyj na anglojęzyczną stronię isea.com.gr.
Podczas snorkelingu w Morzu Śródziemnym możesz dostrzec także Pinnę nobilis, czyli szołdrę olbrzymią. To największy małż tego morza, który wystaje pionowo z podłoża niczym wielki wachlarz. Obecnie gatunek jest krytycznie zagrożony przez patogeny i każda żywa sztuka jest bezcenna dla przetrwania populacji. Obok nich, w szczelinach skał, chronią się mątwy i ośmiornice pospolite, które są mistrzyniami kamuflażu. Przy piaszczystym dnie żerują barweny, charakterystycznie przeszukując podłoże swoimi wąsami. Towarzyszą im srebrzyste dorady ze złotą plamką między oczami oraz kolorowe ryby-papugi, które skubią glony ze skał. W podwodnych jaskiniach (Chorwacja, Turcja) przy odrobinie szczęścia wypatrzysz krewetkę narwalową o długich czułkach, a w błękitnej wodzie meduzę „jajko sadzone”, która mimo swoich rozmiarów praktycznie nie parzy.
Na lądzie krajobraz tworzy śródziemnomorska makia i rośliny, które przystosowały się do ekstremalnego słońca. Mirt zachwyca białymi kwiatami i zapachem, chruścina jagodna przyciąga wzrok czerwonymi owocami, a pistacja kleista dostarcza aromatycznej żywicy. Charakterystyczne agawy i opuncje, choć przybyły z Ameryki, na stałe wpisały się w krajobraz Sycylii czy Grecji. Na piaszczystych wydmach Balearów spotkasz białe lilie morskie, które stabilizują piasek przed erozją. Z kolei na nagich skałach Kornatów czy Cyklad rosną jałowce fenickie i sosny alepskie – ich powykręcane pnie to efekt wieloletniej walki z wiatrem i solą. Na wybrzeżu niemal roi się od gekonów, które polują na owady, a tradycyjnym tłem wielu rejsów są koncerty cykad ukrytych na pniach sosen i oliwek. Jeśli będziesz żeglować wzdłuż wysokich, niedostępnych klifów, spójrz w górę – to tam gniazduje rzadki sokół Eleonory.
To oczywiście tylko niewielki wycinek barwnego środowiska, które możemy obserwować z pokładu jachtu. Ta bliskość natury to jeden z głównych powodów, dla których tak bardzo kochamy żeglarstwo. Aby te spotkania były możliwe również w kolejnych sezonach, warto mądrze przygotować się do najbliższego rejsu.
Co warto mieć na jachcie dla przyrody i własnego komfortu?
O naszym wpływie na ekosystem możemy myślec już na etapie organizacji wakacji. Wybierając jacht do czarteru zwróć uwagę na kilka elementów wyposażenia. Podnoszą Twój komfort, a przy okazji wspierają ochronę wspaniałego środowiska Morza Śródziemnego:
Ożaglowanie: to najlepszy napęd świata! Zero spalin, zero hałasu i… sporo oszczędności na dieslu przy zdawaniu jachtu. Mamy w ofercie LEO Yachting jednostki motorowe, ale to o jachty żaglowe czarterujemy Wam najchętniej.
Elektryka: panele słoneczne i akumulatory litowe to Twoje bilety do świętego spokoju. Dzięki nim lodówka i światło działają, a Ty nie musisz odpalać silnika na postoju, żeby doładować akumulatory. Inwertery pozwalają ładować laptopa bez generatora, a oświetlenie LED drastycznie zmniejsza pobór prądu.
Odsalarka i filtry wody: Koniec z dźwiganiem ciężkich zgrzewek wody ze sklepu w 35-stopniowym upale i uzupełnianiem wody w portach każdego dnia. Pijesz wodę z kranu, oszczędzasz kręgosłup i nie produkujesz góry plastikowych śmieci.
Holding Tank (zbiorniki na fekalia): Dzięki nim możesz pić poranną kawę w kokpicie i skakać do wody tuż obok jachtu bez obaw o to, co w niej pływa. To absolutna podstawa higieny w zatokach. Pamiętaj, by zbiorniki opróżniać tylko w wyznaczonych do tego miejscach lub daleko od lądu, w głębi morza. Mimo, że zapachy nie będą przyjemne, nie spiesz się – lepiej opróżniać zbiorniki stopniowo, gdy jacht jest w ruchu. Natura lepiej poradzi sobie z rozproszonym ładunkiem niż z nagłą „chmurą” skumulowaną w jednym miejscu.
Rekomendacja LEO Yachting: Każdy jacht ma swój ponton wyposażony w wiosła. I choć silnik zaburtowy jest wygodny, krótkie dystanse do brzegu to idealna okazja na trening ramion! Użycie wioseł pozwala na bezgłośne podejście do plaży czy jaskini, bez płoszenia zwierząt i zapachu spalin.
Drobiazgi, które i tak zabierasz na rejs

Do bagażu wrzuć latarkę czołową z czerwonym światłem – pozwala poruszać się nocą po pokładzie bez oślepiania załogi i nie płoszy zwierząt.
Zabierz też płócienne torby na zakupy. Plastikowa reklamówka rozkłada się w morzu nawet 20 lat, a dryfując w wodzie skutecznie udaje meduzę – ulubiony pokarm żółwi, dla których taka pomyłka jest śmiertelna.
Spakuj drewniane klamerki do suszenia ręczników na relingu. Plastikowe, gdy wpadną do wody, zostają w niej na zawsze i rozpadają się na części, które zwierzęta biorą za jedzenie. Na Twoim rejsie wpadnie ich do wody pewnie z pięć sztuk, ale przypomnij sobie skalę – jeśli pomnożymy 5 klamerek przez 560 000 rejsów w sezonie… to naprawdę robi różnicę, a drewniane są bezpieczniejszą alternatywą.
Wybieraj naturalne kosmetyki – to ważne, bo wszystko, czego używasz w jachtowej łazience, ostatecznie trafia prosto do morza. Unikaj w składzie mikroplastiku, parabenów oraz silikonów, które nie ulegają rozkładowi. Najwygodniejszym rozwiązaniem są kosmetyki w kostkach (szampony, mydła) – nie generują pustych butelek i nie wyleją się w torbie podczas podróży. Jeśli myjesz się na pokładzie lub na rufie, zawsze uważaj, by kosmetyki nie wpadły do wody.
Jeśli planujesz kąpać się w morzu, koniecznie zabierz filtry przeciwsłoneczne „Reef Safe” lub „Marine Safe” (mineralne, na bazie tlenku cynku lub tytanu). Chronią podwodną faunę przed toksyczną chemią, działają natychmiast po nałożeniu i mniej szczypią w oczy.
Moda na wielorazowe butelki na wodę to jeden z najlepszych trendów ostatnich lat, a butelka przyda Ci się też na jachcie – szczególnie, jeśli czarterujesz ten z odsalarką i filtrami. Wybierz porządną butelkę ze stali lub tritanu by przetrwa lata, a nie jeden sezon. Zwróć uwagę czy ma sznurek lub taśmę, do których przyczepisz karabińczyk. Dzięki niemu możesz zabezpieczyć butelkę przed wypadnięciem za burtę przy przechyle.
Zamiast ciężkich ręczników frotte, spakuj te z szybkoschnącej mikrofibry, ale postaw na dobrą jakość. Zajmują jedną czwartą miejsca w torbie, a na relingu wysychają w kwadrans, co drastycznie zmniejsza ryzyko, że silniejszy podmuch wiatru porwie je do wody. Wybieraj tkaniny o gęstym splocie – są trwalsze i mniej „pylą” mikroplastikiem.
Warto wygospodarować w torbie miejsce na dwa zamykane pojemniki wielorazowe. To najprostszy sposób, by zabezpieczyć jedzenie, które zostało z kolacji. Takie pudełka przydają się też na lądowe wycieczki czy podróż powrotną do domu – zamiast stołować się w barze na lotnisku, spakuj w nie prowiant przygotowany na jachcie.
Zaopatrzenie na rejs - mądre wybory zakupowe
Czy pamiętasz, ile worków śmieci wyrzuciliście łącznie podczas ostatniego rejsu? Ich liczbę można znacznie ograniczyć, podejmując sprytne decyzje na rejsowych zakupach. Na które masz już płócienną torbę zabraną z domu 😉
Sklepy, które dostarczają zakupy bezpośrednio na jacht, często pakują je w dziesiątki foliowych toreb. Trudno tego uniknąć, ale zamiast wyrzucać, wykorzystaj je podczas rejsu na odpadki, zamiast kupować klasyczne worki na śmieci w rolce.
Większość jachtów czarterowych ma na wyposażeniu kawiarkę lub French Press. Wybierając kawę ziarnistą lub mieloną zamiast tej z ekspresu, unikasz generowania odpadów z kapsułek, które są zmorą recyklingu. Co ważne – fusy z kawy to jedyny odpad organiczny, który możesz bezkarnie wyrzucić za burtę na pełnym morzu. Są w pełni biodegradowalne i nie szkodzą ekosystemowi, w przeciwieństwie do resztek obiadowych, których nigdy nie wrzucaj do wody!
Zamiast kupować zgrzewki butelek 1,5 l, wybieraj baniaki 5- lub 10-litrowe. To znacznie mniej plastiku do utylizacji, a wodę dla każdego załoganta przelejesz do Waszych butelek wielorazowych, więc nie będą się Wam mylić.
Wybieraj owoce i warzywa sprzedawane luzem, bez zbędnych tacek styropianowych i folii. Znajdziesz je bez trudu na lokalnych targowiskach, a produkty prosto od lokalnego rolnika smakują najlepiej! Kupując od miejscowych skracasz też mocno łańcuch dostaw.
Jeśli masz wybór między produktem w puszce a tym w słoiku – zawsze wybierz słoik. Szkło jest łatwiejsze do ponownego wykorzystania, a po umyciu może służyć jako szczelny pojemnik na sałatkę, pokrojone owoce czy pozostałości z kolacji.
Co z zapasami na koniec rejsu?
Zgodnie z zasadami armatorów kambuz po czarterze powinien być całkowicie opróżniony z Twoich zapasów. Trudno zabrać je do domu, ale nie trzeba też wszystkiego wyrzucać! Zamknięte fabrycznie napoje można (nieoficjalnie) zostawić w kambuzie – chętnie skorzysta z nich obsługa bazy.
W wielu marinach spotkasz osoby w trudniejszej sytuacji materialnej, które z wdzięcznością przyjmą to, co Wam zostało z zapasów spożywczych. Nie przekazuj im resztek wędlin otwartych kilka dni temu, ale zamknięty makaron, zapas ryżu, oliwa czy sosy to pełnowartościowe produkty, które na pewno się nie zmarnują.
Dobre praktyki na czas żeglugi, postoju i wycieczek na ląd
Jacht gotowy, torby spakowane, zakupy zrobione – można wypływać! Jak świadomie korzystać z dobrodziejstw Morza Śródziemnego? Oto kilka prostych i dobrych praktyk dla każdej załogi:
Życie na pokładzie
To, jak zarządzasz zasobami – wodą, prądem i paliwem – decyduje o tym, jak często będzie trzeba wracać do cywilizacji, by uzupełnić braki. Ma też wpływ na otoczenie, bo na czas rejsu jacht staje się bezpośrednio częścią ekosystemu.
- Każdy litr wody, którego nie zużyjesz, to dodatkowy czas spędzony w dzikiej zatoce. Krótki prysznic to czysty zysk: oszczędzasz zapas wody i ograniczasz ilość detergentów (szarej wody) trafiających do morza. Wyłączaj kran podczas mycia zębów, a jeśli na jachcie nie ma systemów filtracji – dla spokoju żołądka – nalej sobie wodę z baniaka do kubeczka.
- Zbiornik na fekalia to klucz do czystych kąpielisk. Opróżniaj go wyłącznie na otwartym morzu, w dużej odległości od brzegów i plaż.
- Prąd na jachcie to luksus, który warto szanować. Wyłączaj światła i urządzenia, gdy ich nie używasz. Korzystaj z paneli solarnych, a jeżeli stan akumulatorów wymaga doładowania silnikiem lub generatorem, rób to w okolicach południa. Unikaj hałasowania rano i wieczorem.
- Do mycia pokładu jachtu wystarczy zazwyczaj morska woda i gąbka. Unikaj agresywnej chemii pokładowej – wszystko, co wylejesz na jacht, spłynie bezpośrednio do wody, w której za chwilę będziesz pływać.
- Nie wyrzucajcie za burtę żadnych śmieci, nawet resztek jedzenia – rozkładają się szybko, ale morskie zwierzęta nie powinny ich jeść. Segregujcie odpady – w większości marin dostępne są kontenery recyklingowe.
Żeglowanie i postój
- Staraj się maksymalnie wykorzystywać żagle, by ograniczać godziny pracy silnika.
- Szanuj granice obszarów chronionych i nie zbliżaj się do morskich zwierząt – obserwacja z dystansu jest bezpieczniejsza dla nich i daje Ci szansę na dłuższe spotkanie.
- Nie dokarmiaj ryb ani żółwi, zmiana naturalnych nawyków żywieniowych osłabia ich zdolność do przetrwania.
- Wpływając do zatoki lub zbliżając się do brzegu, zredukuj obroty silnika – wysoka fala przy brzegu podrywa osady z dna, co ogranicza dostęp światła do roślin morskich.
- Jeśli dostępne są boje lub mooringi, korzystaj z nich w pierwszej kolejności. To najbezpieczniejszy sposób postoju, który eliminuje ryzyko niszczenia dna kotwicą.
- Jeśli musisz rzucić kotwicę, najpierw sprawdź podłoże. Jasne plamy to piasek, ciemne to roślinność (m.in. Posidonia). Celuj wyłącznie w piasek – nie tylko chronisz siedliska, ale też masz pewność, że kotwica złapie mocno i nie puści przy silniejszym wietrze. W precyzyjnym planowaniu postoju pomogą Ci aplikacje takie jak Donia czy Nav&Co, które pokazują dokładne mapy dna i strefy legalnego kotwiczenia.
- Przy wiązaniu lin do brzegu w zatokach używaj stalowych pachołków lub skał. Nie wiąż liny do żywych drzew – śródziemnomorskie sosny mają bardzo płytkie korzenie i łatwo je wyrwać wraz z kawałkiem nabrzeża.

Ciesz się krystaliczną wodą, przyrodą i ciszą w zatokach – dzisiaj, za rok i za 10 lat!
W zatoce i na lądzie
Zatoka to cudowne miejsce odpoczynku, ale też delikatny ekosystem. Dźwięk na wodzie niesie się kilometrami, dlatego w dzikich miejscach warto zachować ciszę.
- Do jaskiń i w pobliże skalnych nisz podpływaj na wiosłach – silnik zaburza spokój ptaków i ssaków morskich, które tam gniazdują lub odpoczywają.
- Pamiątki z morza zbieraj tylko na zdjęciach. Muszle, fragmenty martwego koralowca, a nawet piasek (szczególnie na Sardynii) są chronione prawem lub stanowią niezbędny element naturalnego cyklu wapnia w przyrodzie. Wywożenie ich z plaż jest nie tylko szkodliwe, ale często kończy się wysokimi mandatami na lotnisku.
- Nie zostawiaj śmieci na plaży, szczególnie niedopałków, które rozkładają się latami i uwalniają toksyny. Jeśli znajdziesz cudzą puszkę czy butelkę – zabierz ją na jacht. To prosty gest, który realnie poprawia stan tych miejsc.
Wskazówka od LEO Yachting: Brakuje Ci pomysłów na integrację załogi? Poświęćcie godzinę na posprzątanie kawałka plaży! Bardzo chętnie zobaczymy (a za Waszą zgodą także opublikujemy) zdjęcia „przed” i „po” takiej akcji!
- Jeśli planujesz wędkowanie w Chorwacji, pamiętaj o licencji. Małe ryby wypuszczaj – niech urosną do kolejnego sezonu. W parkach narodowych, krajobrazowych i morskich nie wędkuj wcale, mandaty są bardzo wysokie.
- Podczas wycieczek na ląd trzymaj się wyznaczonych szlaków lub wydeptanych ścieżek kóz. Na wyspach roślinność rośnie ekstremalnie wolno, a schodzenie z trasy przyspiesza erozję gleby.
- Nie buduj kamiennych wieżyczek – na zdjęciach wyglądają uroczo, ale kamienie na suchym, skalistym terenie to kryjówka dla jaszczurek i owadów. Gdy przenosisz kamienie, niszczysz ich schronienie przed słońcem i drapieżnikami.
Branża jachtowa też działa na rzecz środowiska!
Odpowiedzialność za stan mórz nie spoczywa wyłącznie na barkach żeglarzy i turystów. To system naczyń połączonych, w którym uczestniczą stocznie, armatorzy i organizacje ekologiczne. Branża jachtowa od lat wdraża rozwiązania, które sprawiają, że bycie „fair” wobec natury jest coraz prostsze i bardziej popularne.
Zmiany u podstaw – innowacje w stoczniach jachtowych
Producenci jachtów zmieniają podejście do całego cyklu życia jednostki. Liczy się to, z czego zbudowany jest kadłub, jak jacht będzie eksploatowany przez lata i co stanie się z materiałami, gdy jego służba na morzu dobiegnie końca.
Największe stocznie, jak Lagoon czy Fountaine Pajot, w zabudowie wnętrz coraz częściej stosują drewno z certyfikatem FSC i tkaniny z recyklingu. Zamiast klasycznego włókna szklanego testuje się kompozyty z lnu – taki laminat jest znacznie łatwiejszy w utylizacji. Nowe systemy hybrydowe (np. Smart Electric) pozwalają na manewry w portach i rezerwatach bez użycia silników spalinowych, eliminując wibracje i zapach ropy.
Polska stocznia Sunreef Yachts montuje tzw. „solarną skórę” – panele fotowoltaiczne wtopione bezpośrednio w strukturę kadłuba i masztu. Podczas żeglugi pod żaglami energię odzyskują dodatkowo obracające się śruby (hydrogeneracja). Taki zestaw zasila całe zaplecze jachtu – od klimatyzacji po lodówki – bez konieczności włączania generatora na postoju.
To tylko kilka przykładów innowacji z ostatnich lat. Klienci inwestujący w nowoczesne jednostki oczekują dziś czegoś więcej niż tylko dobrych właściwości nautycznych. Równie ważna jest świadomość, że wybrany jacht został zaprojektowany z szacunkiem do środowiska, w którym ma żeglować.
Wspólny front: armatorzy i fundacje
Odpowiedzialność za morze to także sojusze branży z naukowcami. Armatorzy coraz częściej finansują i angażują się w projekty, które zmieniają stan ekosystemów na świecie:
-
Blue Marine Foundation: Dzięki jej wsparciu Grecja jako pierwszy kraj w Europie wprowadza zakaz trałowania dennego w obszarach chronionych. Fundacja precyzyjnie mapuje i odtwarza łąki posidonii w archipelagach Cyklad i Wysp Jońskich. To kluczowe działania dla pochłaniania CO2 i ochrony bioróżnorodności dna.
-
Seal Greece: To projekty monitorujące populację zagrożonej foki mniszki. Żeglarze mogą brać w nich czynny udział, zgłaszając obserwacje zwierząt, co pomaga naukowcom tworzyć skuteczne strefy ochrony w ramach sieci Natura 2000.
-
Artemis: Wybrane floty są wyposażane w „eko-tuby” z zestawami do sprzątania plaż. Dzięki klientom czarterowym udało się już oczyścić ponad 100 dzikich zakątków greckiego wybrzeża.
Małe i duże decyzje armatorów i brokerów
Zmiany zachodzą też w codziennym wyposażeniu jachtów. Armatorzy systematycznie montują wydajniejsze systemy elektryczne, panele słoneczne i kostkarki do lodu. Standardem staje się rezygnacja z wody butelkowanej na rzecz zaawansowanych systemów filtracji – na branżowych eventach promuje się to rozwiązanie poprzez konkursy na najlepsze napoje na bazie „kranówki”, a na gości dużych jachtów czekają dobrej jakości butelki wielorazowe.
Dodatkowo profesjonalne załogi są szkolone z zakresu nawigacji w celu ochrony posidonii i zarządzania zasobami na jachcie. Na luksusowych jednostkach stawia się na produkty od lokalnych dostawców i naturalne kosmetyki. Wszystko po to, by skrócić łańcuchy dostaw i ograniczyć ilość odpadów.
LEO Yachting jako broker ma ograniczony wpływ na procesy produkcyjne w stoczniach, ale mamy wybór. Współpracujemy z partnerami, którym zależy na kondycji mórz i staramy się podpowiadać Wam rozwiązania, które nie utrudniają wakacji, a pomagają dbać o nasze wspólne dobro. Same również staramy się żeglować odpowiedzialnie – bo chcemy na morze wracać i nadal się nim cieszyć!
|
Planujesz rejs po Morzu Śródziemnym? |

Inne artykuły przydatne przy planowaniu rejsu:
|
Zadzwoń, porozmawiajmy Agata Żmudzińska |
